Drogi Trenerze, drogi Rodzicu,

Zamknij na chwilę oczy i wyobraź sobie, że masz 10 lat. Jesteś zawodnikiem, który zaczyna startować w pierwszych zawodach pływackich. Dużo pracy włożyłeś w treningi, kiedy inne dzieci grają na komputerze lub PSP, Ty pakujesz torbę i biegniesz na trening, nawet wtedy, gdy bardzo Ci się nie chce. W czasie treningu trener ciągle mówi Ci co robisz źle, nigdy cię jednak nie chwali. Mało tego, często na Ciebie krzyczy. Ciągle mówi, że za mało pracujesz, więc na zawodach masz nikłe szanse na zajęcie dobrego miejsca. Wracasz do domu, a tam rodzice powtarzają wciąż, że jesteś do niczego, że nic w życiu nie osiągniesz … jak się czujesz?

Jesteś pewny siebie, wierzysz, że Ci się uda – nie – przecież najważniejsze dla Ciebie autorytety – rodzic i trener, mówią ci, że jesteś beznadziejny. Myślą może, że dopingują. Czujesz się zdopingowany do pracy? Wątpię. Tak się czując najprawdopodobniej będziesz miał (jeśli już nie masz) zaniżoną samoocenę.

Czym jest samoocena?

To postawa względem siebie samego. Wpływa ona na nasz nastrój oraz na nasze zachowanie. Podstawą samooceny jest samowiedza, czyli opinie i sądy na nasz własny temat. Opinie osób dla nas ważnych, autorytetów kształtują naszą samowiedzę.

Samoocena kształtuje się w dzieciństwie. Nie znaczy to, że nie można jej potem zmieniać. Jednak zmiana taka wymaga bardzo dużego wysiłku. Dlatego raz wykształcona samoocena, sprawia, że nasze działanie jest skierowane na jej podtrzymanie. O ile więc działamy nie zastanawiając się nad tym, jaka część naszego zachowania jest wynikiem naszej samooceny (czyli w większości przypadków), o tyle poprzez zachowanie utwierdzamy się w raz zdobytej samowiedzy.

Na nasze zachowanie wpływa nasze własne poczucie kompetencji. Ludzie o niskiej samoocenie mają również małe poczucie kompetencji. Za to osoby charakteryzujące się wysoką samooceną, spostrzegające siebie jako skuteczne, zwykle oczekują także, iż odniosą sukces. Badania dowodzą, że owo oczekiwanie sukcesu sprawia, iż wysiłek tych osób, włożony w osiągnięcie celu, jest większy (niż wysiłek osób przekonanych o porażce). Co za tym idzie, faktycznie częściej osiągają one sukces. I nie ma w tym nic dziwnego – trudno przecież oczekiwać, że ktoś kto zupełnie nie wierzy w możliwość osiągnięcia jakiegoś celu, a być może nawet na samym początku jego realizacji zakłada porażkę, będzie starał się ze wszystkich swoich sił. Tak naprawdę brak wiary w osiągnięcie sukcesu, do którego zmierzamy jest równa poddaniu się na starcie, a cały wysiłek wkładany w dane zadanie wydaje się być bezcelowy.

Samoocena jest zatem jednym z ważniejszych czynników, mających wpływ na nasze zachowanie. Gdy jest ona wysoka, łatwiej jest trenować, oczekiwać sukcesu i go osiągać. Badania pokazują także, że niska samoocena często współwystępuje z nieadekwatnymi reakcjami na stres i ogólnym złym samopoczuciem, co ma także wpływ na osiągnięcia sportowe, czy możliwość poradzenia sobie ze stresem na zawodach.

Co robić?

Drogi Trenerze, drogi Rodzicu

Chwalcie młodych zawodników, znajdujcie chociaż najdrobniejsze osiągnięcia, które można będzie nazwać małymi sukcesami. Cieszcie się razem z nimi. Doceniajcie to, że trenują, że dużo pracy i wysiłku w to wkładają, a doceniając, nie zapomnijcie im powiedzieć o tym, że to widzicie. Uznanie w Waszych oczach uskrzydli Waszych zawodników.

 

Monika Dreger

małe_logo

Samoocena pomaga w osiągnięciu sukcesu
Tagi: