Po co nam kreatywność? Czy można jej się nauczyć? A jeśli można to jak i właściwie po co? Czy twórczość to zdolności artystyczne czy wystarczy twórczo podejść do gotowania, by orzec – jestem osobą kreatywną? Twórczość to zdolność wyjścia poza to, co powszechne i oczywiste oraz unikanie błędów wynikających z machinalnych powtórzeń i ukrytych założeń. Tyle mniej więcej teoria – potocznie mówimy o kreatywność między innymi jako o zdolności do myślenia wolnego od schematów i reguł, do myślenia abstrakcyjnego, elastycznego. To ciekawość świata, siebie, innych, to umiejętność rozwiązywania problemów w sposób niestandardowy.

Psychologowie dość długo uważali, że zdolność myślenia twórczego, kreatywnego jest cechą wrodzoną. Albo się ją ma, albo jej się nie ma. Jej posiadacze bywają wynalazcami, autorami teorii (np. względności jak Einstein, który powiedział, że wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza) lub wybitnymi artystami. Kiedyś twórcze działanie związane było z działaniem wręcz boskim, potem z działaniem jedynie artystów a obecnie uważa się, że każdy z nas może być twórczy. Co więcej bycie kreatywnym można ćwiczyć przez odpowiednie narzędzia myślowe. Większość mitów związanych z twórczością ma niewiele wspólnego z prawdą, (na przykład -tworzenie to coś tajemniczego i nadzwyczajnego, twórczy to uzdolniony artystycznie, twórcy to w większości wariaci lub dziwacy (choć Frank Zappa powiedział, że bez dewiacji postęp nie jest możliwy nie musimy się z nim zgadzać). No i najczęstszy mit – ja nie jestem twórczy! Bo… i tu pada dowolna, schematyczna odpowiedź.

Bycie twórczym i kreatywnym to bycie “bardziej dzieckiem”, bardziej spontanicznym, bardziej pomysłowym, bardziej ciekawskim. To również bycie mniej schematycznym, mniej nudnym, mniej konwencjonalnym, mniej uporządkowanym, mniej przewidywalnym, mniej uzależnionym od opinii innych.

Twórczość pomaga w życiu codziennym, w byciu rodzicem (trudno wychować twórcze dzieci będąc samemu mało kreatywnym) jest wręcz niezbędna w pracy zawodowej, jej wartość jest w obecnej chwili nie do przecenienia. Umiejętność innowacyjnego myślenia i twórczego rozwiązywania problemów jest jedną z najbardziej pożądanych cech współczesnego pracownika. Do niedawna liczyła się w pracy logika, myślenie analityczne, schemat i powtarzalność czyli angażowanie lewej półkuli mózgu. Teraz do głosu doszła prawa, a to tam właśnie mieszka wyobraźnia, fantazja, humor. Można kopać przecież dziurę w różnych miejscach zamiast jedną tylko coraz głębiej.

Osoba twórcza to według współczesnej wiedzy taka, która:

  • ma oryginalne pomysły
  • wykorzystuje wyobraźnię i humor w pracy umysłowej
  • umie szukać nowych, różnych rozwiązań
  • potrafi podjąć ryzyko
  • jest odważna w myśleniu i realizowaniu zadań
  • szuka innowacyjnych rozwiązań
  • umie zadawać pytania
  • patrzy z różnych punktów widzenia

To już było, inni to robili i nie wyszło, to za trudne, to za łatwe, nie jesteśmy do tego przygotowani – skąd my to znamy? Te zdania to nic innego jak mordercy pomysłów, najwięksi wrogowie kreatywności. Z nimi też można się rozprawić. Zespołowe treningi w zakresie kreatywności kształtują takie cechy jak zdolność podejmowania ryzyka i odwagi w proponowaniu nietypowych rozwiązań, umiejętność identyfikowania sedna problemu, myślenie dywergencyjne (polegające na znajdowaniu wielu równorzędnych rozwiązań problemu). Pomagają wyćwiczyć otwartość, giętkość i płynność i oryginalność myślenia, dają konkretną wiedzę potrzebną do niekonwencjonalnego rozwiązywania problemów, kruszą nasze osobiste bariery w byciu kreatywnym.

Trening twórczości to ćwiczenia prawej półkuli – to ćwiczenia skojarzeń, metafor, burze mózgów, rysowanie, opowiadanie, pytanie – dlaczego właśnie tak a nie inaczej, po co, czy można inaczej, co się stanie jak to odwrócę, przetnę. Jak byś była książką to jaki miałabyś tytuł? Jak można się podrapać tak żeby nikt nie widział, że się drapiemy? Do czego jeszcze może służyć widelec? Co łączy kefir z pieniędzmi? – to przykładowe ćwiczenia rozwijające twórcze myślenie.

Bo treningi twórczości to przede wszystkim dobra zabawa.

Iwona Chądrzyńska

Do czego przydaje nam się twórczość?